Chamber Symphony (1992)
« wstecz
Chamber Symphony wykazuje podejrzane podobieństwo do swojej tytułowej poprzedniczki - Opus 9 Arnolda Schönberga. (...) Siedziałem w moim gabinecie, studiując partyturę Symfonii kameralnej Schönberga i w tej samej chwili uświadomiłem sobie, że mój siedmioletni syn ogląda w sąsiednim pokoju kreskówki (dobre kreskówki, te stare z lat 50.). Nadpobudliwe, uporczywie agresywne, akrobatyczne partytury z kreskówek zlały się w mojej głowie z muzyką Schönberga, także nadpobudliwą, akrobatyczną i nie mniej agresywną. Nagle dostrzegłem, jak wiele wspólnego mają te dwie tradycje. (...) Muzyka kameralna, z właściwym sobie polifonicznym i demokratycznym podziałem ról, zawsze sprawiała mi trudności podczas komponowania. Symfonia Schönberga dała mi klucz do otwarcia tych drzwi.
[John Adams]
|