![]() |
|
|
|||||
|
Sonatra (2004)« wsteczDorastałem grając - czy też raczej: nie-grając - na fortepianie. Mój lęk przed pisaniem na instrument, na którym nie umiem grać, to nic w porównaniu do lęku, jaki mnie ogarnia przy pisaniu na fortepian. Ale ostatecznie skomponowałem ten utwór i nazwałem go Sonatra, nie tyle jako hołd dla Franka, co raczej przyznanie, że zamierzałem osiągnąć coś pomiędzy sonatą a Sinatrą. Kiedy zacząłem pisać Sonatrę, zdecydowałem, że ponieważ to prawdopodobnie jedyny pianistyczny utwór, jaki mogę napisać przez całe życie, powinienem użyć wszystkich klawiszy, i to użyć ich często. Skonstruowałem długie łańcuchy i szeregi wielkich i małych tercji, które nieustannie przebiegają w górę i w dół klawiaturze fortepianu. W końcu zaczynają kaskadami opadać i przeplatać się z glissandami na długości połowy klawiatury, co brzmi dla mnie tak, jakby wykonawca miał co najmniej cztery ręce. |
|
|||||