Aktualności
« wstecz
Polskie premiery Briana Ferneyhougha
Dodano: czwartek, 17 września 2009
Moją muzykę trzeba czytać jak filozofię – mawia Brian Ferneyhough, którego nasycone treścią dzieła, zawieszone gdzieś między ezoteryką a mistycyzmem, usłyszeliśmy podczas czwartkowego koncertu w Muzeum Inżynierii Miejskiej. Cztery utwory tego niezwykłego brytyjskiego kompozytora po raz pierwszy w Polsce wykonali niezrównani muzycy Klangforum Wien pod wodzą Emilio Pomárico.
Kompozycje Ferneyhougha (rocznik 1943) to coś wybitnie oryginalnego, nie tylko na mapie muzyki brytyjskiej. Uzasadnienia należy szukać w arcyciekawym życiorysie kompozytora, pełnym intelektualnych podróży, czerpiących z różnych źródeł. W jego muzyce odbija się cała historia kultury Zachodu, to niemal alchemiczny tygiel, w którym mieszają się wszelkie kierunki intelektualne i muzyczne formy, a także fascynacje twórczością Schönberga, Bouleza, Stockhausena, ale też Gabrielego czy Purcella. Z biegiem lat lista inspiracji i odniesień rozrasta się u niego o nowe postaci z coraz bardziej rozległych historycznie i kulturowo obszarów.
Znakomity zespół Klangforum Wien, po raz kolejny goszczący na krakowskim festiwalu, na jedynym w swoim rodzaju monograficznym koncercie dzieł Briana Ferneyhougha w Polsce, zaprezentował cztery jego utwory, skomponowane w latach 1968-2008. W pierwszej części wieczoru zabrzmiały kameralne, złożone z mikroskopijnych muzycznych tekstur Funerailles I i II, przedzielone krótkim utworem na flet solo „Cassandra’s Dream Song”. Osobliwa żałobna muzyka o radykalnie uproszczonej formie rozciągała się od stłumionych barw i dźwiękowego detalu do potężnej ekspresji, a nawet brzmieniowego szału. Kompozytor przy pomocy całego arsenału technik artykulacyjnych i instrumentacji przeciwstawia sobie konflikty i spotkania poszczególnych instrumentów. Wszystko po to, by wywołać mocne wrażenie dwoistości muzycznej struktury. Ze skrajnym materiałem Funeralis I i II, współgrała fletowa miniatura, wirtuozowsko zagrana przez Verę Fisher, artystkę od 10 lat związaną z Klangforum Wien. W tym utworze Freneyhough również zderzył z sobą dwa typy materiału – linearny, ewoluujący z jednego dźwięku „a” z mocno skontrastowanym i ekspresyjnym fragmentem.
Po przerwie wykonany został utwór z 2008 „Chronos-Aion” muzyczno-filozoficzny dyskurs Briana Ferneyhougha z pojęciem czasu, na niewielki ensemble instrumentów, przypominające skład symofnii kameralnych Arnolda Schönberga.
„Nasze poczucie czasu chwieje się na niezwykle delikatnej granicy jakościowoilościowej” – twierdzi kompozytor, który w tym właśnie utworze spróbował zatrzymać słuchacza w wirze krótkich oderwanych od siebie muzycznych obrazów, podprogowo zwalniających i rozszczepianych na niezależne czasowo struktury. Ten bardzo ciekawy utwór wręcz trasnowo zabrzmiał w wykonaniu specjalistów z Klanforum Wien, a dyrygujący całością Emilio Pomárico trzymał napięcie do ostatniego dźwięku. Artystów publiczność nagrodziła głośną owacją.
Zdjęcia: Paweł Książek
Zobacz także:
|