|
Aktualności
« wstecz
Gwiazdorska jazz-suita Marka-Anthony’ego Turnage
Dodano: piątek, 18 września 2009
Słynny utwór„Blood on the Floor” największego jazzmana wśród współczesnych klasyków, brytyjskiego kompozytora Marka-Anthony’ego Turnage zabrzmiała w piątkowy wieczór na finał wielkiej serii koncerów monograficznych „Modern Classic” 7. Festiwalu Sacrum Profanum. Kompozycję inspirowaną wirtuozerią takich sław jazzu, jak John Scofield czy Miles Davies, zaprezentował w Krakowie legendarny zespół Ensemble Modern, dla którego artysta napisał tę muzykę oraz prawdziwy zestaw gwiazd sceny jazzowej.
Mark-Anthony Turnage (ur. 1960), dla którego większe znaczenie ma to co zrobił dla muzyki Miles Davies (z którym zresztą współpracował), aniżeli cała kompozytorska szkoła z Darmstadu, pisze utwory zdominowane przez sekcję rytmiczną i zaskakujące w brzmieniu. Wychowanek Gunthera Schullera, twórcy idei łączenia jazzu z muzyka klasyczną, do każdej swej kompozycji – obojętnie kameralnej, orkiestrowej czy scenicznej – wprowadza fragmenty improwizowane, bo odczuwa pokrewieństwo z muzyką amerykańską, lubi jazz, funk i czarny soul. Jednak muzyka Turnage niewiele ma w sobie z radosnych jam sessions. Ten kompozytor zainteresowany jest bardziej mroczną stronę brzmień, a jako społecznie zaangażowany twórca pisze swoje utwory częstokroć jako muzyczny komentarz do naszych czasów.
Takim też dziełem jest „Blood on the Floor” – dziewięcioczęściowa suita przeznaczona na orkiestrę i czterech jazzmanów. Inspiracją dla Turnage w tworzeniu tej muzyki był obraz Francisa Bacona, którego ekspresjonistyczne malarstwo, często przedstawiające postaci samotne, wyobcowane, ogarnięte szałem, społecznie nieprzystosowane, wyjątkowo poruszyło wyobraźnię kompozytora, a także wiersz czarnoskórego poety Langstona Hughesa, poruszający problem narkomanii. Nieoczekiwanie jednak ten ostatni temat nadał ostateczny ton kompozycji, w trakcie pisania której zmarł na skutek przedawkowania brat kompozytora. Jemu właśnie poświęcona została szósta, medytacyjna częśc suity pt. „Elegy for Andy”. W kompozycji tej odnajdziemy wiele muzycznych odniesień do twórczości Milesa Daviesa, Franka Zappy czy Igora Strawińskiego, ale przede wszystkim oryginalną i intensywną kolorystykę dźwiękową.
Polska premiera tego utworu na 7. Fesiwalu Sacrum Profanum miała gwiazdorska oprawę. Wzięli w niej udział fantastyczni wirtuozi: Martin Robertson, wybitny saksofonista, klarnecista, grający też na instrumentach etnicznych, który z Peterem Erskinem i Johnem Scofieldem brał udział w pierwszym wykonaniu utworu oraz rewelacyjny gitarzysta John Parricelli – jedna z ważniejszych postaci brytyjskiej sceny jazzowej, którego grę słychać na ponad 150 ścieżkach filmowych, m.in. „Zakochanego Szekspira” i „Władcy Pierścieni”. Do tego zestawu dołączył mistrz perkusji, który nagrywał m.in. z Mickiem Jaggerem, Michaelem Jacksonem i Georgem Michaelem i Laurence Cottle na gitarze basowej, który grał z całą plejadą legendarnych muzyków od Black Sabath po Jamesa Galwaya. Ten wybitny skład dał popis prawdziwej wirtuozerii. Klasy wieczoru dopełnili muzycy Ensemble Modern pod wodzą Stefana Asbury’ego, dyrygenta ściśle współpracującego z najlepszymi zespołami i czołówka kompozytorskiego świata, m.in. Stevem Reichem, Wolfgangiem Rihmem, Rebeccą Saunders czy własnie Markiem-Anthonym Turnage. Ten koncert, w niebanalny sposób łaczący współczesną klasykę z nowoczesnym jazzem stał się idealnym zwieńczeniem monograficznej serii i świetnym wprowadzeniem do dwóch finałowych koncertów całego festiwalu – Aphexa Twina, guru elektronicznych brzmień.
Zdjęcia: Andrzej Rubiś
Zobacz także:
|
|