Aktualności
« wstecz
Teraz Rock z Krafwterkiem
Dodano: wtorek, 11 listopada 2008
Najnowszy numer pisma Teraz Rock zainspirowany koncertami Krafwterk na 6. Festiwalu Sacrum Profanum, zamieścił wnikliwą analizę wszystkich trzech występów legendy elektroniki w naszym kraju, począwszy od 1981 roku w katowickim Spodku, przez występ w Sali Kongresowej w 2004 roku, a skończywszy na trzech wrześniowych koncertach w Nowej Hucie. W podsumowaniu najlepiej wypadły krakowskie koncerty, bo jak napisał recenzent miesięcznika Michał Kirmuć: „Pod względem widowiskowym i repertuarowym przypominały to, co muzycy zaprezentowali w 2004 roku”, ale „ W Krakowie więcej utworów muzycy zagrali w podstawowej części koncertu, nieco mniej zostawiając na bisy”. I po raz kolejny udowodnili, że: „nie ma miejsca, którego nie da się dobrze nagłośnić”.
Cały materiał zawiera wiele archiwalnych i najnowszych zdjęć, a nawet przedrukowaną wejściówkę dla prasy z koncertów zespołu na Sacrum Profanum. Najciekawsze jednak jest porównanie koncertów Kraftwerk na przestrzeni ponad ćwierćwiecza i szczegółowy opis koncertów i pobytu zespołu w Krakowie.
„Kiedy gruchnęła wiadomość, że Krafwterk będzie główną atrakcją tegorocznej edycji Sacrum Profanum, wydawało się to wręcz nierealne. A jednak w dniach 19-21 września formacja zagrała aż trzy koncerty w Nowej Hucie. (…) Panowie zagrali więcej utworów. W stosunku do – nieco inaczej ułożonego – repertuaru Minimum Maximum dodatkowo pojawiły się kompozycje Computerliebe i znakomita, nowa wersja Schaufensterpuppen” – pisze recenzent Teraz Rock i ze szczegółami opisuje same koncerty. „Ponieważ koncerty odbywały się na terenie kombinatu hutniczego, wymagały specjalnego przygotowania. (…) Samo miejsce koncertu dzięki swojemu industrialnemu wyglądowi było wymarzone dla Kraftwerk. W dodatku organizatorzy zadbali nawet o to, by osoby z obsługi były ubrane w czerwone koszule i czarne krawaty. (…)Na koniec ostatniego koncertu Ralf hunter grzecznie kłaniając się, pożegnał się słowami Dobry wieczór Kraków, do widzenia… i tak dobiegła końca dźwiękowa uczta, która oglądało ponad jedenaście tysięcy fanów z całego świata”.
W tekście nie zabrakło również około koncertowych wrażeń: „Czas w Krakowie muzycy spędzili nie tylko w hucie. (…) Nie jest tajemnicą, że Ralf jest miłośnikiem kolarstwa. Dlatego łatwo było przewidzieć, że nie odpuści sobie obejrzenia finiszu jednego z odcinków Tour de Polotne, który akurat w sobotę wypadł w Krakowie. Na przejazd kolarzy przez Rynek Główny Hunter oczekiwał w kawiarni Europejskiej w towarzystwie Fritza Hilperta i Emila Schulza. Tam zostali namierzeni przez grupę fanów”.
Zobacz także:
|